Kredyty mieszkaniowe w Polsce czy warto

Do Pełnej Szklanki: Nie wiem, cZy czytałaś komentarze nt. Spencera T. zamieszczone przez inne dyskutantki, ale: sądzę, że każda z tych osób była w jakiś sposób szczęśliwa (vide wypowiedzi samej Katherine H.). W każdym razie tak to często bywa przedstawiane... jednakże (i tu będę przewrotna, hłe, hłe) niekoniecznie postąpiłabym tak samo jak S.T. Aczkolwiek nie jestem mężczyzną. Sorry, nie bierz wszystkiego powyższego dokumentnie poważnie! Pytanie drugie: nic nie daje 100% gwarancji szczęścia. Ale można się starać budować swoje życie w taki sposób, żeby nie zdradzać siebie samego. Ja do swoich przekonanń doszłam sama, nikt mnie na grzeczną katolicką dziewuszkę nie wychowywał. Jednakże neofitką już nie jestem. Pytanie trzecie: raczej nie. Ale słyszałam o alkoholikach, którzy przed ugrzęźnięciem w nałogu oraz po leczeniu umieli znaleźć szczęście. Poza tym bardzo możliwe, że Spencer T. był z K.H. na tyle szczęśliwy, że starał się przynajmniej nie ciągle pić. Myślę, że gdyby był sam, umarłby wcześniej. Abstrach*jąc od jego prowadzenia się i skłonności do nałogów był naprawdę dobrym aktorem filmowym. Pytanie czwarte: nie. Uczciwie mówię, że nie. No, może pewna amerykańska mierna piosenkarka ;) Pytanie5: Ja dla siebie osobiście widzę. Dlaczego? Bo na początku mojego związku miałam mnóstwo niepewności w sobie, wahań - to bardzo męczyło mnie i mojego ukochanego. Wątpliwości zniknęły podczas trzech pierwszych m-cy mieszkania razem. Tak, tak, jestem jawnogrzesznicą ;) Mieszkam z mężczyzną, który JESZCZE nie jest moim mężem. Poza tym takie założenie jest mi potrzebne jako deklaracja dla drugiej strony (chciał wiedzieć, czy sobie nie pójdę tak jak poprzednia dziewczyna, z którą był). Oboje jesteśmy na takim etapie, że zmęczyło nas poszukiwanie, zmienianie, takie zawieszenie w próżni, niepewność. Taka pośrednia deklaracja miłości to jest chyba.... Poza tym, oboje mamy trudne doświadczenia związane z rodzicami (zaznaczam, że i moi, i jego rodzice są małżeństwem i każda z tych par mieszka razem). I do tego wszystkiego planujemy potomstwo. Pozdrawiam. - post ID: 8711
Czytaj
Zobacz również:
Jak rozkochać w sobie przyjaciela?Mi no właśnie :) . A w ogóle to tak jakby mi się zmienił punkt odniesienia....np nie słucham dołującej muzyki. Odrzuca mnie. Tak jakby organizm sam nastawił się na zwalczanie tego, co go niszczyło..... - post ID: 9883 Najdroższe życie Niech...
Wierzycie wrozkom?
Platonicznie???Alez skad,to bylo by prostsze do rozwiazania.Piosenki poslucham......dziekuje. - post ID: 924 Ograj system Do tiaaa >Czy to tak trudno zrozumieć ? Ale naprawdę nie musisz mnie o tym przekonywać. Zgadzam się z tym, co piszesz. Ja...
Jak rozkochać w sobie faceta??
To dla was Kazik śpiewa piosenkę p.t. K**WY WĘDROWNICZKI heheheheheheheheheheheh - post ID: 5414 Sklep z zabawkami Do tak tak tak Oj ryzykujesz, ze pomkniemy na poszukiwania Twojego męża, ha,, ha! Żartuje! Ale - tu się powtórzę - w życiu...